Rozwój medycyny wciąż idzie do przodu. To co co kilka lat temu było jeszcze luźnym pomysłem, dziś zaczyna być standardem. Dlatego warto aktualizować swoją wiedzę i odwiedzać konferencje, które wyznaczają nowe ścieżki w medycynie. jedną z nich jest Advances in Fetal Medicine organizowanej corocznie przez The Fetal Medicine Foundation w Londynie. Moim zdaniem kurs bardzo udany, a poniżej krótka z niego relacja.

Tematy podejmowane na tej konferencji naukowej były niezwykle ciekawe. Dotyczyły m.in. opracowanego niedawno nowego sposobu określania ryzyka i prewencji wystąpienia bardzo groźnej dla matki i dziecka choroby nazywanej preeklampsją (polska nazwa to stan przedrzucawkowy, stare określenie to zatrucie ciążowe). Temat na tyle istotny, że wnioski opiszę w specjalnym poście.

Inne poruszone zagadnienia to postępowanie w sytuacji małego i dużego płodu. Dla małego płodu przede wszystkim najistotniejsze jest określenie prawidłowego wieku ciąży (bardzo istotne są badania ultrasonograficzne z I trymestru), by rozróżnić dzieci młodsze od tych, które mają problem ze wzrastaniem. Dzieci, które nie rosną, mają znacząco wyższe ryzyko wewnątrzmacicznego obumarcia, a cała strategia sprowadza się do wybrania idealnego momentu na poród. Niestety bardzo często podjęcie właściwej decyzji jest niezwykle trudne.

Z drugiej strony duże dziecko też nie jest wolne od problemów. Istnieje cały katalog powikłań matczynych i dotyczących dziecka związanych z makrosomią. Te powikłania są związane z porodem (np. bardzo niebezpieczna dystocja barkowa i jej powikłania – jak złamany obojczyk, które jest najłagodniejszym powikłaniem), ale nie tylko, bo wpływ ich jest także na dalsze funkcjonowanie matki (np. zwiększa ryzyko wystąpienia w przyszłości nietrzymania moczu u matki) i dziecka (np. porażenia Erba). Nie ułatwia także fakt, że ocena masy płodu jest niezwykle trudna i obarczona dużym błędem (w okolicy porodu sięgającym ok. 500g w obie strony). Z tego powodu organizowane są różne badania i próby lepszego oszacowania masy płodu, np. poprzez badania MRI. Jednym z wniosków podsumowujących jest stwierdzenie, że w sytuacjach wątpliwych należy wykonywać dodatkowe badania ultrasonograficzne z oceną masy płodu i umieszczenie jej na wykresie, nawet w okolicy terminu porodu.

Ale dwudniowa konferencja nie zamknęła się tylko w tych tematach. Były poruszane problemy związane z infekcją CMV, wentrikulomegalią (tj. poszerzony róg tylny komory bocznej u płodu) i niektóre zagadnienia z echokardiografii płodu oraz postępowania w porodzie przedwczesnym i nadciśnieniu w ciąży.

A co poza tym?

Wyjazd na konferencję udało mi się połączyć ze zwiedzaniem Londynu. Po raz pierwszy byłem na musicalu na słynnym West Endzie mimo, że musicalów nie lubię. Namawiał mnie przyjaciel i już po dwóch latach siedzieliśmy razem na widowni. Na początek coś nieskomplikowanego, czyli Król Lew! O przedstawieniu można mówić długo, wiele linijek tekstu zostało już napisane, gdyż w repertuarze jest od lat ’90. Nie będę tego powtarzał. Napiszę tylko, że warto! I już! 🙂

Materiały konferencyjne i mój identyfikator z Advances in Fetal Medicine Course.

Do samego Londynu mam pewną słabość, choć mieszkać w nim bym nie chciał. Może dlatego, że najlepsza włoską pizzę jadłem właśnie w jednej z londyńskich restauracji. Podobnie kaczkę po chińsku 🙂

Jest jeszcze British Museum, którego nie trzeba przedstawiać. Spędziliśmy tam kilka godzin, a mam wrażenie jakbyśmy tylko dotknęli zbiorów, które tam są zgromadzone. Bardzo budujące jest to, że razem z nami było tam mnóstwo dzieci w różnym wieku. I były zainteresowane 🙂

Mam nadzieję, że wrócę! Zarówno na konferencję za rok, jak i do Londynu! Plan zwiedzania jest, a co jest najciekawsze, ta lista wcale się nie zmniejsza 🙂

Udostępnij

Może zainteresują Cię również

Serdecznie zapraszam!

Loading...
Ładowanie...