WH: spirala a rak szyjki macicy?

2019-01-22
kategoria: antykoncepcja

Kolejne pytanie od czytelniczki Women’s Health. Tym razem chce się dowiedzieć, czy antykoncepcyjna miedziana wkładka domaciczna chroni przed rakiem szyjki macicy? Ponoć miedź jest antybakteryjna i czy ma to coś wspólnego z rakiem i HPV?

Mity, wszędzie mity…

To bardzo ciekawe pytanie ponieważ wymaga spojrzenia na problem z dwóch stron i wyjaśnienia kilku mitów. Zacznijmy więc od strony nieco mniej oczywistej, czyli antykoncepcji.

O co chodzi z wkładkami?

Są dwa rodzaje wkładek wewnątrzmacicznych:

  • hormonalnie czynne, które uwalniają lewonorgestrel (IUD-LNG),
  • miedziane (IUD-Cu), czyli zwykłe.

Pytanie dotyczy tych ostatnich, a w zasadzie działania zawartej w niej miedzi, która warunkuje skuteczność tej metody antykoncepcji.

Ale dlaczego miedź?

Ale wcześniej warto wyjaśnić skąd miedź się wzięła w jamie macicy? Kluczem są badania chilijskiego lekarza Jaimie Zipper’a, który w latach ’60 ubiegłego wieku zauważył, że miedź działa miejscowo na endometrium, czyli tkankę wyściełającą jamę macicy. To działanie nazywa się jałową reakcją zapalną i sprawia, że endometrium staje się toksyczne i nieprzyjazne dla plemników, a więc plemniki nie mają szansy dotrzeć i doprowadzić do zapłodnienia komórki jajowej. Jest to główny antykoncepcyjny mechanizm działania miedzianej wkładki wewnątrzmacicznej i nie ma on nic wspólnego z działaniem antybakteryjnym. Takim działaniem może się pochwalić inny metal chętnie stosowany w medycynie, czyli srebro.

Przyczyny raka szyjki macicy…

Z drugiej strony warto zastanowić się nad przyczynami raka szyjki macicy, za które uważa się m.in.:

  • infekcje HPV (Human Pappiloma Virus),
  • dużą liczbę partnerów seksualnych,
  • nikotynizm.

Od wielu lat toczy się dyskusja nad długotrwałym stosowaniem antykoncepcji i jej wpływem na raka szyjki macicy. Nie ma jednak twardych dowodów na to, że sama antykoncepcja powoduje raka szyjki macicy, ale są wyraźne przesłanki, że stosowanie antykoncepcji premiuje zachowania ryzykowne prowadzące do rozwoju raka szyjki macicy (liczni partnerzy zwiększają szansę na infekcje HPV).

Tak wygląda wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) w mikroskopie elektronowym. Istnieje ponad 200 typów tego wirusa. Część jest łagodnych, które mogą odpowiadać za brodawki na skórze lub kłykciny kończyste. Inne, wysokoonkogenne, są przyczyną nowotworów. Źródło grafiki: Trus BL, Roden RB, Greenstone HL, Vrhel M, Schiller JT, Booy FP [Public domain], via Wikimedia Commons

Badania profilaktyczne są ważne!

Z tego powodu kobiety stosujące antykoncepcję muszą mieć wykonywaną cytologię (badanie profilaktyczne przy raku szyjki macicy) raz na rok!

To ważne, ponieważ rak szyjki macicy wykryty w początkowym stadium jest łatwo i niemal całkowicie wyleczalny!

Lokalizacja, czyli gdzie co jest!

Łącząc tematy raka szyjki macicy i wkładki wewnątrzmacicznej, warto poruszyć ich dokładną lokalizację w ciele kobiety.

Rak szyjki macicy na początku swego rozwoju rozwija się na tarczy i w kanale części pochwowej szyjki macicy. Dlatego pobiera się cytologię specjalną szczoteczką z tarczy i kanału szyjki macicy.

Natomiast wkładka wewnątrzmaciczna jest umiejscowiona w jamie macicy, czyli wewnątrz struktury określanej trzonem macicy.

Łatwo sobie to wyobrazić porównując macicę do gruszki. Wkładka jest umiejscowiona tam, gdzie w gruszce jest gniazdo z pestkami, a rak szyjki macicy tam, gdzie jest ogonek.

Macica to taka odwrócona gruszka. Jama macicy jest tam, gdzie gniazdo pestek w gruszce. A kanał szyjki macicy zaczyna się na tarczy szyjki macicy tam, skąd z gruszki wychodzi ogonek. Źródło grafiki: Wikimedia Commons.

Podsumowanie

Wracając do pierwotnego pytania, miedziana wkładka wewnątrzmaciczna nie chroni przed rakiem szyjki macicy. Zresztą, tak samo jak wszystkie rodzaje antykoncepcji hormonalnej (tabletki, naklejki, implanty, krążki dopochwowe i wkładki wewnątrzmaciczne uwalniające hormon). Takim wpływem mogą się pochwalić tylko barierowe metody antykoncepcji, czyli prezerwatywa.

Bardzo ważne!

Należy rozróżnić działanie antykoncepcyjne, czyli ochrona przed niechcianą ciążą od ochrony przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, jak infekcja HPV mająca silny związek z rakiem szyjki macicy.


O samych metodach antykoncepcji przeczytasz tutaj: Antykoncepcja, czyli nie tylko tabletki.

Marian Malinowski
Nazywam się Marian Malinowski, jestem położnikiem i ginekologiem. Specjalizuję się w diagnostyce i leczeniu niepłodności, ultrasonografii prenatalnej i ginekologicznej, prowadzeniem ciąż fizjologicznych i patologicznych, antykoncepcji oraz małoinwazyjnym leczeniu operacyjnym. Bardzo zależy mi, by oprócz pomocy medycznej, każda pacjentka czuła się podczas wizyty komfortowo i bezpiecznie.

Opinie pacjentów

Martyna (20 stycznia 2014)

Prowadziłam swoją pierwszą ciążę u dr Malinowskiego w przychodni przyszpitalnej na Inflanckiej. Uważam, że to bardzo dobry lekarz. Zawsze zlecał potrzebne badania, wyczerpująco odpowiadał na wszystkie moje pytania, rozwiewał wątpliwości. Bardzo dokładny podczas badań usg. Szczerze polecam!

Klaudia (10 czerwca 2016)

Zdecydowanie bardzo dobry lekarz, profesjonalnie podchodzący do pracy. Robiliśmy badanie usg i po raz pierwszy usłyszeliśmy dokładnie, co lekarz widzi na ekranie, co oznaczają pomiary. Wszystkie pytania jasno i rzeczowo wyjaśnione. Z wizyty wyszliśmy po dwukrotnym upewnieniu się, że wiemy wszystko i mozemy spać spokojnie.

Marlena (5 stycznia 2016)

Fantastyczny lekarz, fantastyczny człowiek! W pełni profesjonalne i bardzo indywidualne podejście do pacjentki! Każdy problem omawiany w sposób rzeczowy i przejrzysty... do tego anielska cierpliwość! Badanie USG przeprowadzane w sposób bardzo szczegółowy, co niestety jest rzadkością w wielu przypadkach... (polecam również z czystym sumieniem wykonanie badania SonoHSG).

Agata (5 stycznia 2017)

To już moja 3-cia wizyta u dr Mariana Malinowskiego. Za każdym razem jestem pod wrażeniem profesjonalizmu, spokoju, życzliwości i rzetelności pana doktora. Wywiad przeprowadzany jest szczegółowo, ale naturalnie, w  sposób niekrepujący. Doktor wszystko dokładnie wyjaśnia, używając terminologii zrozumiałej dla przeciętnej pacjentki, nie ma "głupich pytań". Cieszę się, że po wielu nieudanych próbach znalazłam w końcu lekarza, któremu można ufać i który jest skuteczny w leczeniu.

Marta (19 marca 2017)

USG ciąży bliźniaczej wykonywała u dr Malinowskiego już dwukrotnie. Doktor zdecydowanie wzbudza zaufanie. Badanie przebiega bez pośpiechu, na bieżąco jest omawiane i dokładnie wyjaśniane. Polecam :)

Edyta (27 marca 2017)

Bardzo dokładny, profesjonalny i rzeczowy lekarz. Wzbudza ogromne zaufanie i zawsze służy swoją wiedzą i doświadczeniem. Prowadząc ciąże u tego doktora czuję, że jesteśmy razem z Maleństwem w naprawdę dobrych rękach. Polecam wizyty u tego lekarza każdej Pani, która wymaga od lekarza reprezentowania najwyższych standardów i opieki w trakcie trwania ciąży.